"Wszystko, co robiłem w Crass, było inspirowane ideą 'Bądź dokładnie tym, kim chcesz być', którą umieściliśmy w naszym utworze 'Big A, Little A', jako rodzaj ćwiczenia, by ludzie odważyli się marzyć o świecie, jakiego pragną, i by pokazać im, że mają moc przekształcania tego świata, w którym mówi im się: 'nie, nie możecie.'" - Penny Rimbaud -
Brutalnie szczery dokument będący kroniką czterech dekad kariery NOFX, zgłębiający muzykę, chaos i sprzeczności kryjące się za jednym z najbardziej bezkompromisowych zespołów punkrockowych. Dzięki relacjom z pierwszej ręki i niepublikowanym dotąd materiałom, film ukazuje historię równie zuchwałą i zabawną, co osobistą.
Na podstawie powieści Glena Matlocka, członka założyciela Sex Pistols i współautora dziesięciu z dwunastu kultowych piosenek na ich jedynym albumie studyjnym „NEVER MIND THE BOLLOCKS”. Matlock szczegółowo opisuje mentalność Wielkiej Brytanii z początku lat 70. i odkrywa skarbiec tajemnic.
Film dokumentalny o słoweńskim ruchu punkowym (1977–1985): buncie licealnych zespołów przeciwko jugosłowiańskiemu reżimowi komunistycznemu. W czasie agonii Tito w Lublanie narodziła się wybuchowa kontrkultura, którą władze próbowały zdławić represjami i osławioną „aferą nazistowskiego punka”.
Grupa młodych ludzi łączy siły, by wyrwać się z beznadziejnego małego miasteczka. Historia inspirowana jest zespołem Rancid i punkową sceną East Bay lat 90.
Koniec lat siedemdziesiątych, Polska. W zapadłym miasteczku, Ustrzyki Dolne, kilku nastolatków pod wpływem Sex Pistols zakłada zespół punkrockowy. Kiedy Radio Wolna Europa po ich liście uruchamia dla nich program, ich buntem interesuje się także komunistyczna służba bezpieczeństwa. Oficer daje im jasno do zrozumienia: Ustrzyki Dolne to nie Londyn, tu nie będzie punka.
Z Budapesztu do czołówki punk rocka – Pełna biografia Tommy'ego Ramone'a
Gdy w 1974 roku wewnątrz stęchłych ścian nowojorskiego klubu CBGB rozległo się słynne na cały świat „1-2-3-4!”, część publiczności słyszała tylko hałas. Ale za perkusją siedział ktoś, kto dokładnie wiedział, że to, co robią, jest przyszłością.


Dwanaście lat temu zmarła jedna z najbardziej wpływowych postaci w historii rocka węgierskiego pochodzenia: Tamás Erdélyi, znany światu jako Tommy Ramone, legendarny perkusista-założyciel, mózg muzyczny i producent zespołu Ramones. Choć jego nazwisko nierozerwalnie związało się z nowojorską sceną punkową, jego historia zaczęła się w Budapeszcie: tu się urodził i tu spędził pierwsze siedem lat dzieciństwa, zanim jego rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych po rewolucji 1956 roku.



BUDAPESZTEŃSKIE KORZENIE I LATA W NÓGRÁD

Tamás Erdélyi urodził się 29 stycznia 1949 roku w Budapeszcie, w żydowskiej rodzinie inteligenckiej. Jego rodzice, malarz i fotograf Zoltán Erdélyi oraz jego żona, również pracowali jako fotografowie. Rodzina przetrwała koszmar Holokaustu dzięki pomocy sąsiadów i przyjaciół, choć wielu członków rodziny padło ofiarą prześladowań.

Rodzina mieszkała w centrum Pesztu, przy Bajcsy-Zsilinszky út 36–38. bezpośrednio nad kinem Toldi. Do wczesnych wspomnień Tamása należała magia kina, gdzie spędzał mnóstwo czasu, oraz Wyspa Małgorzaty, gdzie pod wpływem perkusisty zobaczonego na występie plenerowym, sam zbudował w domu własny zestaw perkusyjny. Oprócz życia miejskiego, decydujące były dla niego doświadczenia z prowincji: rodzina regularnie spędzała wakacje w komitacie Nógrád, około 80 kilometrów od Budapesztu. Te letnie dni blisko natury i spokój wioski stanowiły ostry kontrast dla późniejszego zgiełku Nowego Jorku, a jednak stanowiły ważną część jego wczesnej tożsamości.

Naukę rozpoczął w Szkole Podstawowej im. Bertalana Szemere w V dzielnicy, zaledwie dwieście metrów od domu. Po stłumieniu rewolucji 1956 roku rodzina zdecydowała się na emigrację. Tamás miał wtedy zaledwie siedem lat. W ostatnim dniu nauki przed przerwą zimową, żegnając się, w typowy dla dziecka sposób powiedział swojej nauczycielce, pani Margit: „Do zobaczenia w przyszłym roku!”. Nauczycielka odpowiedziała jednak tylko: „Może nie”.

Rodzina miała czas zabrać ze sobą tylko tyle rzeczy, ile byli w stanie unieść w rękach. Najpierw uciekli do Austrii, a stamtąd dotarli do Stanów Zjednoczonych. Tommy wspominał później, że dla niego jako dziecka podróż wydawała się raczej przygodą, podczas gdy dla jego rodziców był to niezwykle trudny okres. Choć węgierski był jego językiem ojczystym, w USA szybko nauczył się angielskiego, ale nawet lata później mówił z silnym węgierskim akcentem.


PRZYJAZD DO AMERYKI: ELVIS I PIERWSZE ZESPOŁY

Rodzina przybyła do Stanów Zjednoczonych w 1957 roku. Po krótkich pobytach w Bronxie i Brooklynie osiedlili się w Forest Hills w Queens, na osiedlu Verona Estates. Tommy wspominał później, że zawsze był raczej dzieckiem trzymającym się na uboczu, więc adaptacja do nowego otoczenia dotknęła go mniej niż wielu innych imigrantów. Choć węgierski był jego językiem ojczystym, szybko nauczył się angielskiego, jednak w wieku nastoletnim wciąż mówił z wyraźnym akcentem. W domu rodzina przez cały czas zachowywała język węgierski. Okres ten zbiegł się z eksplozją rock and rolla: z radia płynęły utwory Elvisa Presleya, Little Richarda i Jerry'ego Lee Lewisa, co całkowicie zafascynowało młodego Tamása. W latach licealnych, w połowie lat 60., pod wpływem Beatlesów również zaczął grać. Jego pierwszym zespołem był Tommy and the Tigers (później Tiger Five). Około 1966 roku założył formację Tangerine Puppets, w której na basie grał jego kolega szkolny, John Cummings (późniejszy Johnny Ramone). W tym zespole Tamás grał na gitarze, a Johnny już wtedy słynął z agresywnej obecności scenicznej. W tym okresie Tommy poznał również Jeffa Hymana, późniejszego Joey'ego Ramone.




W MAGII TECHNOLOGII: RECORD PLANT I JIMI HENDRIX

Oprócz grania, Tommy'ego co najmniej tak samo interesowała „magia” procesu nagrywania. Dzięki przypadkowemu spotkaniu w metrze trafił do studia, gdzie od razu wiedział: to będzie jego droga. Początkowo pracował w studiu 8-ścieżkowym, a następnie trafił do jednej z najnowocześniejszych instytucji tamtej epoki, Record Plant.

Tutaj mógł być świadkiem narodzin nagrywania wielościeżkowego; pracował w studiu, w którym stała jedna z dwóch pierwszych na świecie 24-ścieżkowych konsolet mikserskich. Jako inżynier współpracował przy nagraniach Jimiego Hendrixa z okresu Band of Gypsys w 1969 roku. Był zafascynowany pokorą i etyką pracy Hendrixa. Oprócz pracy w studiu, głęboko poruszyła go sztuka filmowa: pracując w firmie produkcyjnej, przerwy obiadowe spędzał na pokazach w MoMA (Muzeum Sztuki Nowoczesnej), gdzie poznał film awangardowy. Ta minimalistyczna estetyka „mniej znaczy więcej” stała się później kluczowa przy tworzeniu wizerunku Ramones.


NARODZINY RAMONES I MOMENT „JUDY IS A PUNK”

Na początku lat 70., podczas wakacji w Londynie, Tommy zdecydował o powrocie do aktywnego muzykowania. Założył glam-rockowy zespół Butch, ale ten szybko się rozpadł. Wtedy skierował swoją uwagę na dawnych przyjaciół, Johnny'ego i Dee Dee.

Początkowo nie zamierzał być członkiem zespołu. W założonym przez siebie Performance Studios chciał prowadzić formację jako menedżer i producent, to on namówił Johnny'ego Ramone do powrotu do muzyki. Tommy miał już wtedy jasną wizję tego, jaki zespół chce stworzyć: grupę grającą krótkie, szybkie, pozbawione zbędnych ozdobników utwory, które całkowicie zrywały z ówczesną muzyką rockową opartą na długich solówkach gitarowych.

Skład początkowo tworzyli Joey (perkusja), Johnny (gitara) i Dee Dee (bas/śpiew). Tommy szybko zauważył, że Dee Dee nie radzi sobie ze śpiewem podczas gry, natomiast Joey dysponuje wyjątkowym głosem, więc postawił go przed mikrofonem. Następnie zaczęli szukać perkusisty, ale nikt nie potrafił zagrać w tym zwartym, prostym i bezlitośnie szybkim stylu, który wymyślił Tommy. Na próbach w końcu to on pokazywał kandydatom, jak powinni brzmieć, a potem, za sugestią pozostałych, sam usiadł za perkusją. Przyjął pseudonim Tommy Ramone i tak narodził się klasyczny skład Ramones.

Według wspomnień Tommy'ego, przełomowy moment nastąpił podczas próby w Queens, kiedy chłopaki zagrali utwór Judy Is a Punk. Wtedy zdał sobie sprawę, że narodziło się coś zupełnie unikalnego, przyszłościowego i epokowego. Stał się „architektem” zespołu, który scalał ekscentrycznych i często skonfliktowanych członków, pełniąc jednocześnie decydującą rolę jako perkusista, producent i autor tekstów. I Wanna Be Your Boyfriend było w całości jego kompozycją, a do jednego z najsłynniejszych hymnów punka, Blitzkrieg Bop, napisał większość tekstu. Utwór pierwotnie powstawał pod roboczym tytułem Animal Hop, Dee Dee Ramone nadał mu później tytuł Blitzkrieg Bop, natomiast legendarny okrzyk „Hey! Ho! Let's Go!” również był pomysłem Tommy'ego. Jego rolę w kształtowaniu wczesnego brzmienia Ramones dobrze pokazuje fakt, że później przypisywał sobie autorstwo ikonicznego riffu gitarowego Pinhead oraz narodziny kultowego dziś hasła „Gabba Gabba Hey!”.




ODEJŚCIE ZZA PERKUSJI I EKSPERYMENTY LAT 80.

Po trzech epokowych albumach (Ramones, Leave Home, Rocket to Russia), Tommy zdecydował w 1978 roku o odejściu z zespołu. Niemal nieustanne koncertowanie oraz stałe konflikty osobiste między członkami Ramones całkowicie go wyczerpały. Później przyznał, że z perspektywy czasu prawdopodobnie zmagał się z kliniczną depresją, więc czuł, że jeśli zostanie w zespole dłużej, załamie się psychicznie. Przekazał perkusję Marky'emu Ramone, ale jako producent i człowiek z tła nadal odgrywał decydującą rolę w życiu Ramones. Pracował jako współproducent przy albumie Road to Ruin, a następnie wrócił w 1984 roku jako producent przy tworzeniu Too Tough to Die.

Nawet po odejściu z Ramones nie odwrócił się od muzyki, lecz szukał nowych kierunków. Na początku lat 80. nawiązał bliską współpracę zawodową z bratem Joey'ego Ramone, Mickey'em Leigh, z którym dokonał kilku nagrań – między innymi w formacji o nazwie The Rattlers.

Stał się także poszukiwanym specjalistą jako producent. To jemu przypisuje się sukces klasyka The Replacements z 1985 roku, Tim, a także albumu Neurotica zespołu Redd Kross. W 2002 roku ponownie nawiązał kontakt z dawnymi kolegami z zespołu, nadzorując jako producent wspólne nagranie Marky'ego Ramone i C.J. Ramone – utwór The Bowery Electric, poświęcony pamięci Joey'ego Ramone. Dwa lata później, 8 października 2004 roku – w urodziny Johnny'ego Ramone – po długim czasie znów stanął na scenie jako Ramone podczas koncertu charytatywnego Ramones Beat Down on Cancer wraz z C.J. Ramone, Danielem Reyem i Clemen Burkem.




POWRÓT DO KORZENI: UNCLE MONK

W późniejszym etapie życia Tommy stopniowo oddalał się od głośnej muzyki rockowej i zwracał ku akustycznej, tradycyjnej amerykańskiej muzyce folkowej. W 2006 roku wraz ze swoją partnerką życiową, Claudią Tienan, założył formację o nazwie Uncle Monk.



W zespole Tommy grał na mandolinie i śpiewał. Ich muzyka reprezentowała styl „alt-bluegrass”, który łączył tradycyjny amerykański bluegrass z punkowym podejściem. Według Tommy'ego między bluegrassem a punkiem można znaleźć wiele podobieństw: oba gatunki przemawiają do publiczności w sposób bezpośredni, szczery i prosty. Uncle Monk występował głównie w klubach, a w 2006 roku wydał debiutancki album zatytułowany Uncle Monk, który spotkał się z przychylnym przyjęciem krytyki.




WĘGIERSKA TOŻSAMOŚĆ I POWRÓT DO OJCZYZNY

Tommy Erdélyi nie zapomniał o swoich korzeniach. W 2008 roku, po ponad pięćdziesięciu latach, odwiedził rodzinny Budapeszt. Z wzruszeniem odwiedził miejsca swojego dzieciństwa: dom przy Bajcsy-Zsilinszky út, szkołę przy Szemere utca i Wyspę Małgorzaty. W reportażu telewizyjnym ze szczerym entuzjazmem mówił o tym, jak bardzo czekał na to, by znów skosztować węgierskich „kifli” i „pogácsa” – smaków domu. Choć od śmierci rodziców (wtedy już od około dziesięciu lat) nie rozmawiał z nikim po węgiersku, podczas wywiadów błysnął znajomością języka.




OSTATNI AKORD
Tommy Ramone zmarł 11 lipca 2014 roku w wieku 65 lat w swoim domu w Queens, po długiej chorobie nowotworowej. Wraz z jego śmiercią odszedł ostatni z założycieli oryginalnego składu Ramones. Po Joey'u, Dee Dee i Johnny'm ostatecznie zamknął się jeden z najważniejszych rozdziałów w historii punka. Tommy nie był jednak tylko perkusistą Ramones: był jednym z najważniejszych organizatorów, kompozytorów, producentów i kreatywnych motorów zespołu. Bez jego pracy historia punk rocka potoczyłaby się zupełnie inaczej.


TABLICA PAMIĄTKOWA W BUDAPESZCIE
Dwa lata po jego śmierci, 11 lipca 2016 roku, odsłonięto tablicę pamiątkową ku czci Tommy'ego Ramone na ścianie jego dawnego domu w Budapeszcie, przy Bajcsy-Zsilinszky út 36–38, obok kina Toldi. Tablica zawisła na budynku, w którym Tommy Erdélyi spędził lata dzieciństwa, zanim wraz z rodziną wyemigrował do Stanów Zjednoczonych po rewolucji 1956 roku.



Dziedzictwo Tommy'ego Ramone żyje ponad pół wieku po założeniu zespołu. W 2002 roku zespół Ramones został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame, a Tommy Ramone – czyli Tamás Erdélyi – jest jedynym członkiem tej instytucji urodzonym na Węgrzech. Jego kariera do dziś uchodzi za jedną z najważniejszych międzynarodowych historii sukcesu węgierskiej muzyki rozrywkowej.

Komentarze

Polecane wydarzenia

BP Underground - Hardcore/punk
Chinatown Punk Wars
Distorted: Reflections on early Sydney punk
E.D.O. Voces de revolución
For Being Alive
Italian Punk Hardcore 1980-1989
Here to Be Heard: The Story of the Slits
Hype!
Punk Rock Vegan Movie
Punk Can Take It
Punk Tegendraads
Redson Nos Tempos do Cólera
Risen - The Story of Amebix
Rock 'N' Roll High School
She's a Punk Rocker UK
Shellshock Rock
Smithereens
The Decline of Western Civilization
The Decline of Western Civilization III
The Epitaph Story
The Harder They Come
You Weren't There - A History of Chicago Punk 1977 to 1984
Viva Viva

Najnowsze wiadomości

Z Budapesztu do czołówki punk rocka – Pełna biografia Tommy'ego Ramone'a
Wyjątkowy koncert upamiętniający pierwszy album Ramones
Vive Le Punk: nowy film o dziedzictwie punka
Nimrods: pojawił się pierwszy zwiastun filmu inspirowanego Green Day
50 lat temu - Koncert, który zmienił świat
W 2026 roku może pojawić się film o Charliem Harperze i UK Subs
Druga strona historii Pistolsów trafia na platformy streamingowe

Facebook

YouTube